Marcowe gadanie. Kłamstwa prasy, prostesty

"Marcowym gadaniem" nazwano żargon pełen kłamstw, obłudy, pogróżek i antysemityzmu, który znajdował się na transparentach i ustach aktywu robotniczego popierającego politykę partii. Sławomir Mrożek w ten sposób sparodiował te słowa : "Pisarze do piór, studenci do nauki, pasta do zębów!". Winę za wystąpienie studentów z Warszawy po ostatnim wystawieniu "Dziadów" Adama Mickiewicza władze partyjne zrzuciły na tak zwaną "bananową młodzież", która w mniemaniu partii była młodzieżą, której rodzice byli wysoko postawionymi działaczami partii, którzy się nielegalnie wzbogacili. Mówiono o tych osobach, że przegrywały dziennie tysiące w grze w pokera oraz nosił bogate, zagraniczne rzeczy. Protesty studentów przeciwko polityce władzy, która krytykowała już nie tylko ich, ale także znanych, szanowanych pisarzy, także tych już dawno uznanych za największych artystów polskich, charakteryzowały się między innymi hasłami na murach typu "Prasa kłamie", "Czytajcie Świerszczyk - on jeszcze nie kłamie", a także publicznym paleniem gazet.

 
poradnik medyczny - avast - meble biurowe - Totomix - Słownik Krzyżówki - Meble Stylowe - konstrukcje stalowe - program do faktur VAT - Osmotoce 300g - ortodonta warszawa